Strony


1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145

Polecane

Yahoo! , meble skórzane

Chmura

tak Nie marny aby

Powiada, że zwykle nawet jeszcze mniej daje. Myślałam, że mi chociaż na wyłogi do żakietki kawałków zostanie, ale wątpię. Żeby mama wiedziała, jak oni się tu nieraz kłócą! Jeszcze jak Romana z matka, to nic ale jak z samym panem Skrodzkim, to już bym się nieraz chciała w ziemię zapaść. On jak zwykle spokojny i nic nie mówi, tak że czasem myślę, że go w domu nie ma, bo siedzi i ciągle coś czyta. Ale jak zacznie nieraz krzyczeć, to się aż W całym domu rozlega. A pani Skrodzka to się nic a nic nie boi, jeszcze sama zaczyna. Dziś była znowu awantura o ten cukier. On zawsze chodzi wieczorem do cukierni na gazety; a że pije herbatę gorzką, więc cukier w kieszeni przynosi do domu. Ale jak się spotka z kim znajomym, to mu jakoś wstyd to robić, bo mogą zobaczyć, i nic nie przynosi. Pani Skrodzka wie przecież o tym, a swoją drogą zawsze na niego krzyczy. Dziś to aż Romana wpadła do mnie, bo myślała, że się pobiją. Państwo Skrodzcy przesyłają ukłony. Ja mamę całuję i ściskam.

Felka


poprzednia | Strona | następna

Losowy fragment


Niech mi już mama daruje, że mało napiszę. Teraz to co dzień chodzimy sobie na spacer kawałek drogi, tak mniej więcej godzinę. Ja nie chciałam, ale on powiedział, że przecież to wszystko jedno, jakbym ja trochę dalej mieszkała.

Zobacz też: Systemy Alarmowe , Artykuły dla dzieci , Sennik