Strony
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145
Polecane
,Chmura
sensu naprzód herbatę wszędzie
Najdroższa Mamo!
No widzi mama, no widzi mama, co oni mi zrobili. Ja już widziałam, że on nie jest dla mnie taki jak dawniej, ale tego, mamo, ja się zupełnie nie spodziewałam. Przychodzę sobie na obiad, a oni mówią: oświadczył się. Mnie zaraz serce zaczęło okropnie bić i pytam się: kto? Co ja im złego, mamo, zrobiłam? Romana chce już sobie wyprawę sprawić i ten madapolam, powiada, że ode mnie weźmie; ale ja nie dam, mamo, ja nie dam. Niech sobie W sklepie kupi albo gdzie chce, a ja nie dam. Już połowę rzeczy mam spakowane, tylko jeszcze nic nie Wiem, czy mi Darecka pozwoli tak się od razu do niej wprowadzić.
Ale się zaraz stąd przeniosę, bo co ja bym tu robiła, moja mamo? Tylko go jeszcze raz zobaczę, mamo, a potem W tej chwili się wyprowadzę. Zaraz dzisiaj się wyprowadzę albo jutro, jak tylko rzeczy spakuję, ale muszę go zobaczyć. Nic a nic mu nie powiem, nawet do salonu nie wejdę, mamo, tylko sobie we drzwiach stanę i tak przez szparkę będę patrzała. A tego madapolamu nie dam, za nic w świecie nie dam. Pani Skrodzka mnie całowała, ale to ona, mamo, ze wszystkich najgorsza. Nawet ten talerz, com przy obiedzie stłukła, W tej chwili odkupiłam, choć ona nie chciała ale ja nic od nich nie chcę i nigdy do nich nie przyjdę. Tylko co ja teraz, moja mamo, zrobię?...
Felka
poprzednia | Strona
Losowy fragment
Bo czasem, wie mama, ja nie wiem, o czym by tu z nim rozmawiać, i nieraz pół ulicy przejdziemy i ja nic nie mówię. Ten teatr to mi wszystkiego na dwa razy starczył. Takem się starała, żeby jak najdłużej mówić, żem nawet powtarzała jedno i to samo kilka razy, a już na trzeci wieczór nic się nie zostało.
Zobacz też: , ,