Strony
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145
Polecane
,Chmura
myśli już Raz ktoJakem wychodziła z bramy, tom się tak nieznacznie obejrzała na wszystkie strony, alem wcale nie stawała, tylko tak okiem przelotnie rzuciłam. Ale nie był. Myślę sobie: pewnie mu coś wypadło i dlatego nie przyszedł. We wtorek już byłam pewna. Nawet stanęłam na chwileczkę, aby lepiej zobaczyć. Ale jak znowu nie przyszedł, to już mi się przykro zrobiło i myślę sobie: kto wie, może on tak na żarty powiedział. Najgorzej wczoraj było. Jużem nawet na drugą stronę ulicy przeszła, niby do sklepu po cukier, żeby i tam zobaczyć. Byłam pewna, że wszystko przepadło. Mnie się tak zawsze wiedzie.
poprzednia | Strona | następna