Strony
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145
Polecane
wywóz śmieci Poznań , AntioxChmura
przedpokoju strasznie zeszły wielką
Nic jeszcze nie pisałam, żem była w teatrze. Ach, mamo! Co to za dramat! Jak ten Gaston powiedział: patrz, Mario, coś ze mnie zrobiła! To już nie mogłam wytrzymać i małom się na głos nie rozpłakała. Darecka nic a nic nie przesadziła. Nie zemdlał, co prawda, nikt, ale tak płakali, jak na czyim pogrzebie.
Ten Gaston to się od dziecka kochał w jednej Marii. Ale ona nic się tego nie domyślała, chociaż to od razu można było poznać, i poszła za innego. Dopiero po ślubie wszystko się wydało. Chcieli się rozwieść, ale nie wiedzieli, co z dzieckiem zrobić, bo i on chciał, i ona chciała.
Przez to Gaston musiał się zastrzelić, a ona truciznę wypiła. Tylko ją odratowali, i ona, widać za to, zaraz się w swoim mężu zakochała. Żeby mama była, to bym z marną jeszcze raz poszła. Mówili, że ona bardzo dobrze zrobiła, ale ja nie wiem.
poprzednia | Strona | następna
Losowy fragment
A on na to: szkoda, bo tam dużo ładnych obrazów; powinna pani jeszcze raz iść. Zaraz w niedzielę, mamo, pójdę i wszystko jemu opowiem. Co by też tu mamie jeszcze o nim napisać? Aha, prawda!
Zobacz też: zakłady sportowe , Konta młodzieżowe , Nieruchomości opole