Strony
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145
Polecane
Perfumy , Sukienki na weseleChmura
alem jej krojczyni dzień
Niech się już mama o mnie nie boi. Ja wiem, co wypada, a co nie wypada. Niepotrzebniem, moja marno, ten Kurier zaprenumerowała. Już teraz choć i nic nie mówimy czasem, ale nam i tak bardzo przyjemnie. On chodzi nie w tym płaszczu, tylko W palcie, więc mi zawsze rękę podaje, a tak pod rękę to się zupełnie inaczej idzie. Idziemy nieraz, idziemy i nie mówimy, i ja sobie myślę: pewnie się znudził; więc zaraz na głos mówię tak naumyślnie: może się wrócimy?
A on zawsze wtedy powiada te... Nie jeszcze; chyba że się pani śpieszy? Ja niby mam robotę, ale co tam, moja mamo. Przecież robota nie ucieknie i mogę w nocy trochę dłużej posiedzieć. We środę tośmy aż do dziewiątej chodzili i on ciągle o tym składzie węgli mówił. Pani Skrodzka nic, mamo, nie mówiła, bom powiedziała, że mnie u Zawadzkiej zatrzymali. Nawet mi herbatę W imbryku zostawiła. 0 To chodzenie pod rękę, już ja wiem, że się mama będzie na mnie gniewała. Ale kiedy, jak Bozię kocham, nie mogłam inaczej zrobić.
poprzednia | Strona | następna
Losowy fragment
Zresztą on tu bardzo często bywa, kilka razy na tydzień, więc mogę go ciągle widzieć. Teraz to tylko świąt czekam. Już od Palmowej Niedzieli będzie mi się zdawało, że to są święta.
Zobacz też: Fototapety , bad antogast , Forum fotografów