Strony


1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145

Polecane

alveo , sklep kulturystyczny

Chmura

poprosiłam Skrodzkim zaraz odprowadzał

Niech Bóg broni, mamo! Ja nie to myślałam. Ja tylko chciałam powiedzieć, że z mama mi jest najprzyjemniej, a z nim także bardzo przyjemnie. Potem tośmy wsiedli w tramwaj i pojechaliśmy do Mokotowa ale tam nie było co robić, więc zaraz musieliśmy wracać. On mnie prosił na czekoladę, alem nie poszła. Wracaliśmy piechotą, bo chociaż chciał i nazad wsiąść w tramwaj, ale nam tak było przyjemniej, bo wy tramwaju to nie można rozmawiać. A teraz niech mama uważa. Jakeśmy tak szli ciągle, naraz on mi powiada: Z panią, panno Felicjo, to bym chciał tak całe życie iść, jak teraz. Uważa mama? Ja się zaraz domyśliłam, co to miało znaczyć, bo mi raz Zawadzka opowiadała, że zupełnie tak samo jeden pan jej się oświadczył. Tylko, że ona go nie chciała, bo powiada, że był stary. Więc zaraz odpowiedziałam, że i mnie by było bardzo przyjemnie.


poprzednia | Strona | następna

Losowy fragment


Romana to aż mi zazdrości, powiadam mamie. Mówi, że taki kołnierz to niestosowny do wieczornej sukni, ale to nieprawda: już ja się z nim na tym lepiej niż ona.

Zobacz też: Wycieczki Egipt , Microsoft Photosynth , utwory autorskie