Strony


1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145

Polecane

fotografia ślubna , fotografia ślubna śląsk

Chmura

wskutek więc że już

Tak niby wyszło, że to o spacer, ale on się pewnie domyślił, com ja chciała powiedzieć. Trochę myślałam, że on co więcej będzie o tym mówił, ale zaraz zmiarkowałam, że tak od razu wszystko tonie można. Więceśmy już niewiele rozmawiali, tylko mnie było jeszcze przyjemniej niż z początku.

Nawet chwilami to mi się zdawało, że jest lato i że jestem u mamy na wakacjach. Chociaż był mróz, ale mnie się tak zrobiło gorąco, jakby był nie wiem jaki upał. Szliśmy piechota do samego Zygmunta. Tam myślałam, że skręcimy już do domu, ale on mnie jeszcze zaczął prosić, żebyśmy na most poszli. Co prawda, to byłam strasznie głodna i bałam się trochę pani Skrodzkiej, ale nie mogłam mu tego odmówić. Zresztą, myślę sobie, pani Skrodzka nie jest moją mamą, to co mnie to obchodzi. Nawet tak sobie postanowiłam, że jej wcale nie będę przepraszać.


poprzednia | Strona | następna

Losowy fragment


Ale byłam ogromnie czegoś niespokojna. Siedzieliśmy w krzesłach, tak może W piętnastym albo dwudziestym rzędzie. Zaraz zajrzałam do afisza, bośmy mieli oddzielny afisz, i dowiedziałam się, że takie miejsca to co najmniej po 8 złotych.

Zobacz też: sekatory , wycieczki kraków , Zabytki Wenecji